Pasteryzacja mięsa

Wypoczęta, zrelaksowana i opalona  wracam na kuchenne łono. Urlop minął zbyt szybko, ale "na bogato". Aby jednak mieć siłę zwiedzać, nurkować, wędrować i pedałować, człowiek musi się porządnie najeść. Dlatego przed wyruszeniem w świat zapasteryzowałam 3 kg mięsa. Duszona polędwiczka smakuje najlepiej nad brzegiem Adriatyku!
Pasteryzacja mięsa
Składniki: 
  • mięso (w moim przypadku polędwiczka wieprzowa, szynka wieprzowa i filet z indyka)
  • przyprawy (sól, pieprz, rozmaryn, tymianek, czerwona słodka papryka)
  • świeżo wyciśnięty czosnek
  • cebula
  • tarta na grubych oczkach marchewka i pietruszka

Zanim zajmiemy się mięsem, należy przygotować słoiki. Najpierw trzeba je dokładnie umyć. Czyste wkładamy do piekarnika, ustawiamy temperaturę na 130 stopni i sterylizujemy 15 minut.

Kiedy słoiki są już w piekarniku, można zająć się mięsem. Należy dokładnie je umyć, oczyścić z błon, i pokroić na pożądanej wielkości plastry, grubości ok 1 cm. Mięso delikatnie rozbić, wrzucić na rozgrzany olej i przyprawić według uznania. Podczas smażenia można dodać pokrojoną w kostkę cebulę, wyciśnięty czosnek i ewentualnie tartą marchew, i pietruszkę. Podsmażone mięso podlać wodą na tyle, aby swobodnie się dusiło (pod przykryciem) do wzglednej miękkości. Należy pamiętać, że jego pasteryzacja przyczyni się do dodatkowego zmiękczenia.

Gorące mięso wraz z płynem przekładamy do wyparzonych słoików, pamiętając o zostawieniu 2 cm wolnego miejsca, zakręcić i pasteryzować. Ponieważ moje mięso miało być wiezione w miejsca z bardzo wysoką temperaturą, poddałam je trzykrotnej pasteryzacji – w piekarniku. Pierwszy dzień 60 minut w temperaturze 130 stopni (trwałość do jednego miesiąca - przechowywanie w chłodzie), drugi dzień 40 minut, ta sama temperatura (trwałość do 6 miesięcy - przechowywanie w chłodzie), trzeci dzień 30 minut też 130 stopni (trwałość do 6 miesięcy bez konieczności chłodzenia). Czas należy liczyć od momentu nagrzania się piekarnika. Moje słoiki miały 0,5l pojemności. Większe słoiki należy stosunkowo dłużej pasteryzować. Pierwszy dzień 90 minut,  drugi 60, trzeci 45 - dla słoików o objętości 1l . Po trzykrotnym poddaniu mięsa procesowi pasteryzacji, słoiki nie wymagają przechowywania w temperaturze chłodniczej. Jednak udając się na wakacje, gdzie temperatura sięga 35 stopni, polecam wkładanie słoików do lodówki. Tak przygotowane mięso wrzucamy na patelnię, ewentualnie doprawiamy i konsumujemy z tym, co lubimy.
W podobny sposób można przygotować mięso mielone do spaghetti.
 

Średnia: 3 (głosów: 7)

Odpowiedzi

Portret użytkownika Kasia343t

Ale sie przechwalasz tymi wakacjami no och i ach,tylko ze to blog chyba o gotowaniu,wiec nie psuj ludzia humoru i zajmij sie pisaniem o gotowaniu a o adriatyku moze gdzie indziej,hm?

Portret użytkownika anka

Aaaa to wpis zeszłoroczny. Nie zaprzątałabym sobie głowy tym Adriatykiem. Pozostając jednak nieskromnie, w atmosferze przechwałek, nadmienię, że w tym roku, pluskałam się w Jońskim, fajnie, prawda?
 

Portret użytkownika alicja

Droga "Ankowgarnkach" mnie nie zepsułaś humoru pisząc o Adriatyku! Właściwie to nawet mam pewien niedosyt. Jest tam jedynie jedno zdanie. Proszę o więcej. Jest to cenna uwaga o tym, że właśnie tak zapasteryzowane mięso dzielnie wytrzymuje tak daleka podróż i smakuje wyśmienicie. Wierzę, że właśnie tak było. :-). Twoje przepisy, wzbogacane o wstęp na pewno nie tracą na wartości czy zainteresowaniu. Wręcz przeciwnie sprawiają, że strona jest jeszcze bardziej interesująca i niemonotonna. Tak trzymaj Anno w garnkach! :-)

Portret użytkownika Ollesia

Jejku jacy ludzie potrafią być zawistni... Ja czytając na temat pasteryzajci nawet nie zwróciłam uwagi gdzie byłaś na wakacjach. Nie rozumie jak można być tak niemałym bo ktoś ma możliwości i zwiedza świat... Przykro się czyta takie komentarze :( traci się wiarę w druga osobę. Ale do rzeczy. Chciałam Ci zadać dwa pytania.
1. Czy po każdej pasteryzajci odwracasz sloiki do góry dnem. Jak to zrobić prawidłowo.
2. Co jeśli po trzeciej pasteryzajci sloiki syczą. Są nadal zakręcone nie ciekna ale przy odwracaniu wydają dźwięk syczenia.
Liczę na szybka odpowiedz :)

Portret użytkownika anka

Dzięki :)

1. Przyznaję, że czasem zostawiam zapasteryzowane słoje w wyłączonym garze czy piekarniku, do ostygnięcia. Jest OK.

2. Najważniejsze, żeby po ostygnięciu wieczko było wklęsłe, to znak, że jest OK.

Pozdrawiam :)

Portret użytkownika Wizard

Witam.
Wszystko wygląda pięknie i smacznie, ale chciałbym się dowiedzieć najważniejszego- jak długo taki przysmak wytrzyma w zamkniętym słoiku? Słyszałem wiele opinii, że nawet kilkanaście lat, ale chciałbym skonfrontować te informacje z opinią kogoś, kto ma już doświadczenie w konserwowaniu mięsa... ewentualnie- czy są jakieś inne metody pozwalające na zachowanie mięsa w stanie "do spożycia" przez długi czas?

Portret użytkownika anka

Bardzo trudne pytanie. Myślę, że w tym zakresie mogą się wypowiadać tylko fachowcy. Prawda jest taka, że moje mięso jest pasteryzowane na bieżące potrzeby takie jak wypady weekendowe czy wakacje. Nigdy nie pasteryzowałam mięsa  z myślą o dłuższym okresie przechowywania. Proszę spróbować poszperać w sieci wpisując hasło TYNDALIZACJA. Pozdrawiam serdecznie, Anka

Portret użytkownika super

A gdzie jakaś informacja na temat pasteryzacji, oprócz piekarniaka i temperatury?