07
gru.
2012

Kiszony barszcz czerwony

Trudno byłoby przetrwać zimę bez Bożego Narodzenia, na szczęście cały grudzień to przygotowania do Gwiazdki. W kuchni trochę już dzieje się w wigilijnym kierunku i żeby ogrom prac nie przygniótł mnie zbyt mocno w okolicach 24 grudnia, już teraz robię to i owo. Właśnie zakisiłam barszcz. W dzień wigilii wleję go do wywaru warzywnego i podam z uszkami. A uszka zrobię wkrótce i zamrożę. Taka jestem zapobiegliwa, a co?

Składniki: 
  • 2 kg buraków
  • 1,5 litra gorącej wody
  • 1,5 łyżki soli
  • 3-4 ząbki czosnku
  • łyżeczka posiekanego koperku

Buraki umyć pod bieżącą wodą, obrać i pokroić w plastry. Wrzucić je do wyszorowanego i wyparzonego słoja, dodać przekrojone na pół ząbki czosnku, łyżeczkę kopru, zalać osoloną, gorącą wodą i zamknąć słoik. Proporcje są takie same jak przy kiszeniu ogórków, na 1 litr wody pełna łyżka soli. Pozostawić na kilka dni w ciepłym miejscu. Barszcz jest gotowy do picia czy do przyrządzania zupy już po tygodniu. A w zamkniętym słoju może być przechowywany kilka tygodni.

Ten przepis zrobili:

5
Average: 5 (1 vote)

15 odpowiedzi

Portret użytkownika Joanna Płytycz

Aniu, ale Ty jesteś zorganizowana:-)
Zazdroszczę!!!
Ja wszystko na ostania chwilę ;-)

Portret użytkownika anka

dzięĸi :) przy obecnym nagromadzeniu obowiązków, organizacja musi być!

Portret użytkownika Ewa
Ewa

Zainspirowałas mnie wigilijnie :) może zrobie te buraczki ale na pewno zabiore sie za Twoje ekspresowe pierniczki... choinka musi być "zjadliwa" hehe

Portret użytkownika anka

pierniki na choinkę! a w folii i z kokardką fajny prezencik!! moja choinka w tym roku też będzie do zjedzenia :)

ps w krótce inspiracji ciąg dalszy, nie ma łatwo:)

Portret użytkownika Ewa
Ewa

u mnie juz suszą się pomarańcze w plasterkach :) polecam :) a ja sledze i bede sie nadal inspirować

Portret użytkownika Emilia Nowacka

Aniu,

nie odzywam się ale zaglądam - twój blog jest jedynym który regularnie czytam.

Wczoraj koleżanka poprosiła mnie, abym przygotowała z nią barszcz czerwony na wigilię w pracy, jest jeden problem, wigilię robią w sobotę. Czy jak dziś zrobię twój barszcz czerwony, to w piątek wieczorem będę mogła już go wykorzystać?

Pozdrawiam

Emilia

Portret użytkownika anka

Emilka, za mało czasu do piątku, potrzebny jest tydzień. Mogę swój odstąpić :) Możesz zawsze ugotować na burakach, z czosnkiem, majerankiem, zielem angielskim, liściem laurowym, cytryną, na wywarze warzywnym. Tak robiłam zanim przekonałam się, że kiszenie to pestka.

No szkoda, że za mało czasu...

ps cieszę się bardzo z odwiedzin!!

Anka:)

 

Portret użytkownika Emilia Nowacka

Nie mam wyjścia i zrobię tak jak napisałaś, a na święta zrobię z kiszony. Dzięki za pomoc.

Portret użytkownika anka

bardzo proszę:)

Portret użytkownika Ewa
Ewa

buraczki zalane :) jutro pierniki :)

Portret użytkownika anka

o to barszczyk będzie pyszny! mój już jest w super gotowości:)

Portret użytkownika jusmag

Witam,
Na moim barszczu zalanym w sobotę zrobiła się dzisiaj biała piana. Czy to jest dobrze?
Przyznam się, że po raz pierwszy kisze barszcz i dlatego korzystam z Twojej pomocy. Wiele innych przepisów również z sukcesem wykorzystywałam.

Portret użytkownika anka

Witam, tak piana jest ok, trzeba ją zebrać :) cieszę się, że mogę pomóc!

Portret użytkownika jusmag

Dzięki za odpowiedź. Kamień z serca :)
Super blog. Często zaglądam i korzystam.
Mam nadzieję, że barszcz się uda i zachwycę rodzinkę :)

Portret użytkownika anka

Będzie dobrze, trzeba tylko wywarek warzywny przygotować. Wkrótce taki barszczyk na blogu :))